Piotr Piotrowski, Ceres - planeta szalonych krów, w: "Czwarty Wymiar" 7/2001.

 

Ceres

Planeta szalonych krów

 

 

Bogini Ceres postanowiła zrzucić klątwę nieurodzaju na ziemię tak, aby całkowicie ustała na niej produkcja żywności. Ten wątek mitologiczny wskazuje, jak wiele wspólnego ma planetoida Ceres z odżywieniem, a także z epidemią BSE i pryszczycy.

 

Według pesymistycznych prognoz Stephena Deallera, mikrobiologa z Burnley Hospital, wynika, że około 2 miliony Brytyjczyków, którzy spożyli “zainfekowane” prionami mięso wołowe, zarażonych jest nieuleczalną i tym samym śmiertelną chorobą Creutzfeldta-Jakoba, zwaną w skrócie CJD. Tylko w Wielkiej Brytanii zjedzono około miliona sztuk zarażonego bydła. Francuski minister rolnictwa, Jean Glavany stwierdził, że gdyby przeprowadzić skrupulatne badania, to okazałoby się, że chore krowy są w całej Europie. W Anglii na CJD zmarły już 84 osoby, we Francji trzy, a w Irlandii jedna.

Natura lubi płatać nam figle i jak zwykle, nawet epidemia choroby “szalonych krów” (zwana fachowo BSE) i mniej niebezpieczna pryszczyca powiązane są z kosmicznymi cyklami planet. Otóż okazuje się, że problem skażonego mięsa, w wyniku czego ucierpiało rolnictwo i gospodarka żywieniowa niemal w całej Europie, wiąże się z małą planetą CERES. W mitologii rzymskiej Ceres jest bowiem boginią płodności, urodzaju i życia, a także, co za tym idzie, pokarmu. Jej odpowiedniczką jest grecka Demeter. Ceres to ucieleśnienie całej przyrody, przypominając jednocześnie, iż człowiek jest jej nieodłączną częścią. Symbolizuje ona ten aspekt yin, który związany jest z samoopieką, wewnętrznym wsparciem, duchowym i materialnym pokarmem oraz z Wielką Matką.

Tak się akurat składa, że 1 stycznia 2001 roku obchodziliśmy 200-lecie odkrycia planetoidy Ceres, która była pierwszą dostrzeżoną asteroidą. Odkrył ją sycylijski astronom Giuseppe Piazzi (1746-1826). Początkowo sądzoną, że właśnie wyśledzona została tzw. “brakująca planeta”, która zgodnie z regułą Titusa-Bodego powinna krążyć pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza. Ale rok później okazało się, że Ceres nie jest planetą, lecz pierwszą odkrytą planetoidą. W 1802 roku odkryto drugą asteroidę i nadano jej imię Pallas. W ciągu ostatnich 200 lat skatalogowano ponad 20.000 małych planet! Ale w dalszym ciągu Ceres uchodzi za największą z nich - jej średnicę szacuje się bowiem na 930 km.

W astrologii Ceres wiążą się z pokarmem, żywieniem, płodnością, rolnictwem. Nic dziwnego, że to właśnie teraz, w rocznicę odkrycia, niejako przypominając nam o swym istnieniu, Ceres ukazała swą mroczną twarz – klątwę rzuconą na człowieka za sposób gospodarowania środowiskiem naturalnym, obchodzenia się z przyrodą i jej zasobami. Z danych przedstawionych 22 września ub. roku na konferencji FDA (amerykański Urząd ds. Żywności i Leków) wynika, że obecnie liczbę zwierząt chorych na gąbczaste zwyrodnienie mózgu szacuje się w Wielkiej Brytanii na 180 tys., w Irlandii i Portugalii jest ich 500, w Szwajcarii 357, a we Francji 123. Pojedyncze przypadki zauważono także w Belgii, Holandii, Danii, Luksemburgu i Lichtensteinie. Mowa jest tu o chorych, a nie zarażonych zwierzętach – tych ostatnich może być bowiem znacznie więcej. Prof. Paweł Liberski, wybitny specjalista chorób prionowych, pracownik Zakładu Biologii Molekularnej Akademii Medycznej w Łodzi uważa, że prawdopodobnie również i w Polsce znalazłyby się chore krowy. Opinii tej jednak nie podziela prof. Henryk Lis, lekarz weterynarii i epizootiolog, który przekonuje: “Pogłowie bydła jest u nas zdrowe. Każdego roku bada się klinicznie przed ubojem i selekcyjnie po uboju około 1,5 mln sztuk bydła, co odpowiada światowym standardom”. Tymczasem w Europie coraz więcej ludzi umiera na CJD, zakażone zwierzęta liczy się już w setkach tysięcy, a od czasu do czasu wybucha nowa epidemia.

W wielu krajach europejskich ludzie zaczynają odczuwać lęk przed jedzeniem mięsa wołowego i zmuszeni są do zmiany diety na jarską. Wszystkie te problemy, za które to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni, ściśle powiązane są z astrologicznym archetypem Ceres-Demeter, mitologiczną córką Kronosa i Rei, utożsamianą z macierzą Ziemi, Pierwotną Matką, jedną z najczcigodniejszych postaci Olimpu. Jej religijna i mityczna postać zdecydowanie odróżnia ją od, pojmowanej jako pierwiastek kosmogoniczny, Gai-Ziemi. Demeter jako bóstwo ziemi uprawnej była przede wszystkim boginią zbóż i urodzaju, a jej imię oznacza: “Gleba-Matka”, stając się równocześnie uosobieniem tej urodzajnej warstwy ziemi, w którą człowiek składa ziarna.

Mityczne dzieje Demeter są ściśle związane z jej córką Persefoną-Korą. Kiedy Hades-Pluton porwał Korę do świata podziemnego, krainy zmarłych, matkę ogarnęła prawdziwa rozpacz, a tam gdzie przeszła, wszystko zamierało i opustoszało. Demeter, ogarnięta smutkiem i szalonym gniewem rzuciła na ziemię klątwę: sprawiła, iż ziemia stała się bezpłodna i pusta, tak jak pusta i samotna była Demeter w swym bólu i tęsknocie za jedyną córką. Ziemia dotknięta przekleństwem potężnej bogini przestała rodzić owoce.

Nie powinno być w tym momencie żadnym zaskoczeniem, że w horoskopie solarnym (obliczanym na rok czasu) dla EWG (Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej) Ceres znajduje się w złączeniu ze śmiercionośnym Plutonem w najwyższej części horoskopu, czyli na MC. A więc w tym kontekście mroczna twarz Ceres ukazała się na międzynarodową skalę. Zwraca uwagę fakt, że w tym horoskopie zarówno Ceres, bogini płodności i urodzaju, jak i Pluton, pan podziemia i świata zmarłych, stoją w kwadraturze, a więc w konfliktowej konfiguracji z Księżycem – patronem społeczeństwa pogrążonego w zamęcie i chaosie, na co wskazuje pozycja Księżyca w znaku Ryb. Warto dodać, że złączenie Ceres z Plutonem znajduje się dokładnie na Słońcu horoskopu Wielkiej Brytanii, co bez wątpienia wskazuje na źródło epidemii, a także podkreśla wagę zagrożenia, przed jakim obecnie stoją Europejczycy.

Choroba “szalonych krów” nie miałaby charakteru epidemii, gdyby człowiek nie zmusił roślinożernych krów do kanibalizmu. Zwierzęta te bowiem karmi się mączką mięsno-kostną, produkowaną z odpadów po uboju zwierząt w rzeźniach. Mączkę tę uzyskuje się właśnie z tych części, które mogą zawierać wiele chorobotwórczych prionów. Jedna chora krowa może w ten sposób zarazić setki innych.

Prionami wywołującymi u człowieka śmiertelną chorobę Creutzfeldta-Jakoba można się zarazić nie tylko jedząc “zakażoną” wołowinę. Substancje te mogą być bowiem obecne w cukierkach żelatynowych, w niektórych kosmetykach, farmaceutykach czy lekach, a także w szczepionkach. Zagrożenie stanowią transfuzje krwi oraz transplantacje organów. Na przykład w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie nie przyjmuje się krwi od osób, które przebywały kiedyś w Wielkiej Brytanii. W niektórych krajach europejskich odnotowano już trzy przypadki zarażenia CJD u pacjentów, którym przeszczepiono rogówki. Niebezpiecznymi prionami można się zarazić również podczas niemalże każdego zabiegu chirurgicznego wykonanego niedokładnie wysterylizowanymi narzędziami.

Zdumiewający pozostaje również fakt, że w momencie wybuchu epidemii, a więc pod koniec listopada 2000 roku, na niebie tworzył się właśnie nów Księżyca, który pozostawał w złączeniu z Ceres! Z kolei planetoida Demeter (1108) była w złączeniu z Merkurym w znaku władanym przez Plutona – w Skorpionie.

Z szacunków agencji Reutersa wynika, że brytyjscy hodowcy z powodu epidemii tracą ponad 72 mln funtów tygodniowo. Na przykład dyrekcja zakładów mięsnych w Hull w Yorkshire zakomunikowała 320 pracownikom, że z powodu trudności związanych z dostawą mięsa na razie nie muszą przychodzić do pracy. Około 500 pracowników w miejscowości East Riding z tego samego powodu przystąpiło do pracy w niepełnym wymiarze godzin. “O ile sytuacja nie zostanie opanowana w najbliższych dniach, przymusowa przerwa w pracy grozi 10. tys. pracownikom” - ostrzega John Edmonds ze związku zawodowego GMB.

W obliczu zaistniałej sytuacji brytyjscy farmerzy stanęli ponownie w obliczu bankructwa. Rozprzestrzenianie się choroby oznacza bowiem konieczność eliminacji całych stad. Po kryzysie związanym z chorobą szalonych krów wielu farmerów przestawiło się na hodowlę świń, która teraz została zagrożona nową chorobą.

W astrologii Ceres posiada głęboką i złożoną symbolikę. Kiedy Słońce przebywa w znaku Raka, ziemia staje się najbardziej płodna, nasączona jest bowiem ożywczymi promieniami, pozwalającym wzrastać i dojrzewać każdej roślinie i żywej istocie. Rak jest zatem ucieleśnieniem Matki-Karmicielki, dającej życie każdemu istnieniu. Rak to również egipski Skarabeusz - żuk-gnojnik, który pozornie rodzi samego siebie. Kiedy wraz z przypływem Nilu pojawiały się wody zapowiadające żyzność, to właśnie skarabeusz, który, tak samo jak rak, żyje najczęściej nad brzegami wód, wypełzał na ląd, by nie zginąć w nadciągającym przypływie. Rak-Skarabeusz spełnia rolę symbolu, mówiącego o nadejściu urodzaju. Dlatego też planetoida Ceres może tutaj ukazać swoją nie tylko ochraniającą funkcję, lecz także zasadę życia.

W latach siedemdziesiątych w środowisku medycznym wzrosło, dotychczas ignorowane, zainteresowanie poszukiwaniem związków, jakie kryją się pomiędzy odżywianiem a problemami emocjonalnymi i zaburzeniami psychicznymi. (Znamienny pozostaje fakt, iż w 1973 roku zostały opublikowane astrologiczne efemerydy dla planetoidy Ceres.) W mitologii spotykamy się z opowieścią, że Demeter ze złości na Zeusa oraz z tęsknoty za Korą postanowiła zrzucić klątwę nieurodzaju na ziemię tak, aby całkowicie ustała na niej produkcja żywności. Ten wątek mitologiczny wskazuje, jak wiele wspólnego ma Ceres z odżywianiem, a także wyraża pewien szczególny model zachowania się rodziców wobec własnego dziecka. Jeszcze do niedawna jedną z kar stosowanych wobec własnych dzieci lub wychowanków było ograniczanie jedzenia. Takie postępowanie rodziców sprzyja prowokowaniu powstania zaburzeń psychicznych uwarunkowanych jedzeniem, bądź jego brakiem. Genezę wielu chorób, a w tym przede wszystkim anoreksji czy bulimii, można odnaleźć w drzemiących wzorcach powstałych w dzieciństwie, dlatego Ceres może również reprezentować typ schorzeń mających związek z jedzeniem. Zaburzenia te przejawiają się później u dzieci w postaci silnego poczucia braku własnej wartości lub też agresji skierowanej przeciwko sobie.

W mniej dramatycznej formie problemy te odczuwa tysiące kobiet, które opętane są stosowaniem różnorodnych diet, zapewniających utrzymanie odpowiedniej wagi. Taka postawa staje się często stylem życia wielu kobiet i mężczyzn, powodując, iż nie są oni w stanie dostrzec czegoś bardziej wartościowego ponad własne ciało.

Piotr Piotrowski

www.piotrpiotrowski.com