Piotr Piotrowski, Przesłanie Chirona. Astrologiczna droga wewnętrznego uzdrowienia, Studio Astropsychologii, Białystok 1997.

 

 

Przesłanie Chirona

Epilog

 

Motto: A ten, który zstąpił, to ten sam, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa, by wszechświat napełnić. (św. Paweł, List do Efezjan, 4:10)

Obecnie ludzkość stanęła przed koniecznością zmiany nastawienia wobec stworzonej przez siebie rzeczywistości. Oparcie egzystencji o materialistyczno-konsumpcyjny styl życia okazuje się dla niektórych osób nie do przyjęcia. Zawiodły również poszukiwania modelu duchowości w orientalnych systemach filozoficznych. Społeczność kultury euro-amerykańskiej potrzebuje teraz nowego paradygmatu, który pozwalałby dotknąć korzeni istnienia. Kryzys wartości duchowych obserwowany już od połowy lat pięćdziesiątych, może mieć przypuszczalnie związek z opozycją pomiędzy Chironem a Uranem, która trwała od 1952 roku do 1989 roku. Uran jako władca Wodnika jest równocześnie sygnifikatorem Nowej Ery, na progu której aktualnie się znajdujemy. Przed urodzonymi w tym długim okresie czasu, kiedy trwała ta szczególna opozycja, stoi obecnie zadanie stworzenia takiego paradygmatu, który mógłby stać się nowym wzorcem obowiązującym w Epoce Wodnika. Jednak idea Nowej Ery nastręczać może wiele problemów zarówno natury filozoficznej i aksjologicznej. Czy konieczna jest rezygnacja z etycznych wartości ustanowionych przez Chrystusa, który nie tylko ukazał przed ludzkością nową drogę, lecz także stał się postacią, która dała początek obecnie mijającej Epoce Ryb. Czy rzeczywiście finał Epoki Ryb jest równocześnie końcem idei chrześcijaństwa? Czy mamy obecnie do zaoferowania inne wartości, które mogłyby przetrwać kolejne 2000 lat?

Ta mała planeta, która otrzymała od swego odkrywcy, pomimo wielu sprzeciwów, imię mitologicznego centaura - Chirona, może stać się sygnifikatorem przemian, przed jakimi stoi współczesny człowiek. Chiron urodził się jako nieśmiertelny, jednak został przypadkowo zraniony przez swojego ucznia, Heraklesa. Rana była tak poważna, iż nie nadawała się do leczenia. Chiron skazany był zatem na wieczne cierpienie, a wybawieniem mogła być tylko śmierć. Centaur, znajdując wyjście z tej dramatycznej sytuacji, darował swoją nieśmiertelność Prometeuszowi. Zeus, doceniwszy wybór Chirona, umieścił go w gwiazdozbiorze Strzelca. Dzięki mądrości Chirona, Prometeusz miał okazję dokończenia swego dzieła - ofiarowania ludziom boskiego ognia, który jest symbolem duszy. Prometeusz ofiarował więc człowiekowi świadomość istnienia głębszego wymiaru egzystencji, wskazując równocześnie drogę doskonalenia własnej duchowości i kontaktu z boską sferą jaźni. To właśnie Chiron przyczynił się do tego, by ludzkość wzniosła się ponad własne ograniczenia i uzyskała świadomość pozamaterialnej, boskiej natury. Chrystus, podobnie jak Prometeusz, otworzył przed ludźmi drogę, która mogła prowadzić ich do pełni duchowości i rozwoju boskiej świadomości, dał bowiem ludziom najcenniejszy skarb - Wiarę i Miłość. Śmierć Chirona i śmierć Chrystusa stały się dla ludzkości nadzieją i początkiem nowego życia.

Chiron należał do grona najzacniejszych nauczycieli i przewodników, gdyż uczył on nie tylko medycyny i uzdrawiania, lecz przede wszystkim miłości do Zeusa, podobnie jak Chrystus uczył miłości do Boga. Zarówno Chiron, jak i Chrystus ukazali ludzkości drogę do nieśmiertelności, która może wznieść człowieka ponad fizyczny wymiar egzystencji. Podobnie jak planetoida Chiron, która nie pochodzi z naszego Układu Słonecznego, również Chrystus pojawił się na Ziemi, lecz nie należał do tego świata. Przyniósł on jednak z sobą przesłanie Miłości, które przynosi również niedawno odkryty Chiron.

Paralele, jakie zachodzą pomiędzy Chironem a Chrystusem, dostrzec można nie tylko w podobieństwach ich nauk. Brzmienie słowa “chiron” jest niemalże identyczne z brzmieniem monogramu, utworzonego z dwóch pierwszych greckich liter, występujących w słowie “Chrystus”. Powstały w ten sposób monogram CHI-RHO, był jednym z pierwszych symboli chrześcijaństwa, wizerunek ten przetrwał do chwili obecnej. Samo brzmienie słowa może jeszcze nic nie oznaczać i niektórym osobom wyciąganie wniosków jedynie z tego podobieństwa, wydaje się być słusznie naiwne. Jednak słowo stanowi swoisty rodzaj energii, dostrzegany i rozumiany przez wiele duchowych kultur. Hindusi na przykład, przywiązują do niego duże znaczenie, bowiem wiedzą, iż ukryta jest w nim tajemnicza moc. Szczególną energią obdarzone są pewne zgłoski, które w Indiach określane są mianem mantry, czyli magicznej formuły będącej specyficzną wibracją imion Boga, na spotkanie z którym przychodzimy najczęściej do świątyni. Greckie słowo chieron, przypominające swą wymową słowo chiron, oznacza właśnie świątynię, gdzie składa się ofiary. Świątynia jest miejscem, w którym nawiązujemy subtelną więź z sacrum, jawiącym się jako symbol tajemnicy, zagadkowości wszechświata i wieczności. Tylko dzięki składaniu ofiary można zbliżyć się do Boga, gdyż jest ona czynnikiem łączącym ludzki świat z boskim wymiarem. Obecność symbolu tęczy w punkcie sabiańskim odkrycia Chirona może również reprezentować Boga i spirytualną płaszczyzną egzystencji.

Pisałem tę książkę ukazując wiele analogii pomiędzy Chironem a Chrystusem. Nie pretendują one do miana niezbywalnych prawd, lecz stanowią raczej pewną próbę spojrzenia na tę swoistą paralelę, jako kwestię, w której kryje się coś głębszego, co być może kiedyś stanie się dla ludzkości jasne i w pełni zrozumiałe.

 

Piotr Piotrowski

www.piotrpiotrowski.com