Piotr Piotrowski, Od Leppera do Dalajlamy. Gwiazdy patrzą na polityków, Marcadia, Bydgoszcz 2000.

 

Astrologia i polityka

Wstęp

 

Astrologia jest jednym z najstarszych systemów wiedzy, towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia. Dawniej dostrzegano związek naszego życia nie tylko ze Słońcem i Księżycem, które wyznaczały pory roku oraz czas siania i żniw, lecz także z wędrowcami nieboskłonu, czyli gwiazdami wolniej bądź szybciej poruszającymi się na tle nocnego nieba. Obiektami tymi okazało się pięć planet: Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Wraz ze Słońcem i Księżycem stanowiły one dla wielu kultur świętą całość, co odnalazło swój wyraz w świętej siódemce. Liczba ta symbolizuje spełnienie, pełnię i kompletność, związana jest także z mądrością i doskonałością. Dla starożytnego, głęboko religijnego człowieka siedem planet obrazowało boski porządek i harmonię. W ich cyklicznych ruchach przejawiała się wola bóstw, bowiem ciała niebieskie bezpośrednio wiązano z bogami i boginiami, nie odróżniając planety od bóstwa, które nią się opiekuje. Ten szczególny wyraz spirytualizacji kosmosu pozwalał zrozumieć związek, jaki istnieje pomiędzy człowiekiem a niebem, a tym samym pozwalał uchwycić więź obecną między duszą ludzką a Bogiem.

Wiedza astrologiczna odgrywała jedną z ważniejszych ról w procesie kształtowania się starożytnych cywilizacji. Jest ona bowiem tak stara, jak pierwsze systemy religijne, filozoficzne czy polityczne. Istniała niemalże na całym świecie, zainteresowanie nią przekraczało bariery kulturowe, bowiem żadnej cywilizacji nie była obca tęsknota za zrozumieniem i wytłumaczeniem zjawisk pojawiających się na niebie. Wierzenia astrologiczne, a jeszcze wcześniej różne formy wierzeń astralnych i religii kosmicznych pojawiły się w Babilonii, Indiach, Egipcie, Grecji, Chinach, a także w Ameryce. Za kolebkę tej wiedzy powszechnie uważa się Mezopotamię, a także kulturę egipską. Dokładna obserwacja położenia planet oraz rozwój nauk matematycznych umożliwiły wykreślanie horoskopów, a tym samym przewidywanie przyszłości.

Najstarszy horoskop, jaki zachował się do naszych czasów, pochodzi z Babilonii. Sporządzony był dla króla Asyrii Assurbanipala żyjącego w latach 668-626 p.n.e. Astrologię więc niemal już u swego zarania wiele łączyło z polityką. Na przestrzeni wieków wielcy możni tego świata chętnie korzystali z porad i przepowiedni astrologów. Liczni królowie, a nawet papieże otaczali się astrologami, którzy zawsze służyli im pomocą. W starożytności wiedza ta była rozwijana głównie na potrzeby polityki. Nestor polskiej astrologii, Leszek Szuman pisze: “Od niepamiętnych czasów ludzie, a szczególnie władcy rządzący państwami zasięgali rad u astrologów i jasnowidzów (...). O wadze, jaką przywiązywano tu do przepowiedni świadczy fakt, że jeden z cezarów, Vitelliusz, rozkazał kiedyś wszystkim astrologom, aby w ciągu 72 godzin opuścili Rzym – tak obawiał się ich przepowiedni. W nocy, po ogłoszeniu zarządzenia, astrologowie rozplakatowali na murach wiecznego miasta szokującą wiadomość: przed upływem trzech dni Vitelliusz umrze. I tak się stało”.

Badania historyczne dowodzą, że wiedza astrologiczna pojawiła się znacznie wcześniej niż wskazywałby na to zachowany horoskop Assurbanipala z VII wieku p.n.e. Przypuszcza się bowiem, że jeden z najcenniejszych, zachowanych do dziś zbiorów przepowiedni astrologicznych, tzw. Enuna Anu Enlil, powstał na przełomie II i I tysiąclecia p.n.e. Fragment tego dzieła brzmi następująco:

“Jeśli zaćmienie nastąpi w czternastym dniu miesiąca Siwannu, a bóg [Księżyca] przy swym zaćmieniu zaćmi się po stronie wschodniej u góry, a rozjaśni po zachodniej u dołu, północny wiatr zerwie się w czasie straży nocnej i ustanie w środku straży nocnej, bóg [Księżyca], który przy swym zaćmieniu zaciemni się po wschodniej stronie u góry, a rozjaśni po zachodniej stronie u dołu... wyda w taki sposób wyrok na Ur i na króla Ur: król zazna głodu, będzie wielu zabitych”.

W tekście tym wymienione jest słowo Ur, które odnosi się do jednego z najsilniejszych i najpotężniejszych miast-państw starożytnego Sumeru. Ponieważ upadek Ur datowany jest na rok 2340 p.n.e., w związku z tym przepowiednia ta musiała powstać jeszcze w III tysiącleciu.

Jak widać, pierwsze prognozy astrologiczne dotyczyły przede wszystkim spraw politycznych, wojen, władców, przywódców bitew itp. Indywidualne horoskopy dla osób niezwiązanych z życiem publicznym zaczęto powszechnie stawiać dopiero około roku 280 p.n.e., kiedy to kapłan babiloński Berossos założył na wyspie Kos szkołę astrologii. Chociaż znany jest też horoskop sporządzony dla pewnego członka klasy panującej, który powstał wcześniej, bo około 409 r. p.n.e.

W starożytnej Grecji astrologia kultywowana była przede wszystkim w filozoficznej szkole Pitagorasa, gdzie ukuto pojęcie “harmonii sfer” oraz interesowano się mistyką liczb, co dało podwaliny pod rozwój nauk ezoterycznych, z numerologiczno-astrologicznymi koncepcjami włącznie. Niestety nie wiemy zbyt wiele o astrologii tamtego okresu, ponieważ wiele traktatów na ten temat nie dotrwało do naszych czasów.

Powszechnie znane jest jednak późniejsze dzieło, Tetrabiblos, autorstwa Klaudiusza Ptolemeusza (II w. n.e), aleksandryjskiego astronoma, geografa, matematyka i astrologa, w którym zawarte zostały fundamenty wiedzy astrologicznej, znane prawdopodobnie także i w świecie hellenistycznym. W późniejszych wiekach traktat Ptolemeusza stanowił wykładnię astrologicznego systemu, który do dziś został jedynie nieznacznie zmodyfikowany.

W starożytnym Rzymie astrologia w pełni rozkwita dopiero pod koniec istnienia cesarstwa. Pierwszym znanym rzymskim astrologiem był urodzony w 99 roku p.n.e. Publius Nigidus Figulus, popularny zwłaszcza w sferach politycznych. “Kiedy jednemu z senatorów urodził się syn Oktawian, Nigidus przepowiedział, że dziecko będzie w przyszłości władcą. Tę samą przepowiednię otrzymał Oktawian August jeszcze kilkakrotnie, a kiedy został cesarzem, żywił takie uznanie dla astrologii, że kazał bić monety z wyobrażeniem swego znaku – Koziorożca.”

Stosunek pierwszych chrześcijan do astrologii nie był do końca sprecyzowany. Wiedza ta była rozwijana głównie przez przedstawicieli różnych nurtów gnostycznych i ezoterycznych. Żyjący na przełomie IV i V wieku biskup Synesius “twierdził, że astrologia przygotowuje ludzi do wyższych tajemnic teologii”. Jednak św. Augustynowi wiedza ta kojarzyła się wyłącznie z czarną magią. Poglądy tego filozofa wpłynęły niestety na ukształtowanie się negatywnego stosunku Kościoła do astrologii, stąd też zainteresowanie tą wiedzą ożywa ponownie dopiero po “wiekach ciemnych”, a więc około wieku XI. Budowane są wtedy pierwsze obserwatoria, które choć służą celom astrologicznym, pozwalają jednocześnie rozwijać się astronomii. Trzeba pamiętać, że to właśnie astrologia stała się fundamentem dla astronomii, tak samo jak alchemia pozwoliła rozwinąć się późniejszej chemii. Alchemicy bowiem zbadali wiele związków chemicznych oraz upowszechnili metody eksperymentalne.

Najstarszy zachowany tekst astrologiczny z terenów Polski na temat astrologii pochodzi prawdopodobnie z roku 1068. Zatytułowany jest on Speculum astrologicum, a napisała go Gertruda Piastówna, córka króla Mieszka II. Znajdujemy w nim jedynie dość lakoniczne stwierdzenia typu: “Księżyc jest dobry” albo “Księżyc nie jest dobry” i astrologiczne rady na każdy dzień. W drugiej części tego tekstu Gertruda podaje charakterystykę nowego roku, biorąc pod uwagę dzień tygodnia pierwszego dnia nowego roku.

Na przełomie XII i XIII wieku astrologia staje się dyscypliną naukową, wykładaną na wielu uniwersytetach, m.in. w Bolonii, Padwie i Mediolanie. W 1495 roku powstaje słynna na całą Europę katedra astrologii na Uniwersytecie Krakowskim, ufundowana przez Marcina z Przemyśla. To właśnie w epoce Odrodzenia najbujniej rozwija się ta wiedza. Wielu królów i magnatów ma swoich astrologów, również papieże renesansowi chętnie korzystają z porad astrologicznych. Powszechnie dostępne są także tzw. iudicie i prognosticony, zawierające prognozy na określone lata. Z tamtego okresu warto wymienić słynnego Johna Dee, nadwornego astrologa Elżbiety I, królowej Anglii. Za jej władzy Anglia z państwa drugorzędnego stała się jedną z ważniejszych potęg w Europie. Z kolei Tycho de Brahe, słynny astronom, założyciel Obserwatorium Astronomicznego w Danii, stawiał horoskopy duńskiej rodzinie królewskiej oraz cesarzowi Rudolfowi II, królowi Węgier. Astrologią zainteresowani byli także niektórzy duchowni. Na przykład papież Leon X ufundował na uniwersytecie papieskim katedrę astrologii, zaś Melanchton, teoretyk protestantyzmu, mimo sprzeciwu Lutra, wykładał astrologię w Wittenberdze.

Także w Polsce w dobie Odrodzenia mieliśmy sporo wyśmienitych astrologów. Należał do nich Marcin Bylica, który po wyjeździe na Węgry pełnił urząd astrologa na dworze króla Macieja Korwina. Jednak do najwybitniejszych trzeba zaliczyć Jana z Głogowa, krakowskiego profesora astrologii i astronomii, który pozostawił po sobie ponad 60 dzieł i traktatów. Jan z Głogowa “nie tylko podkreśla zalety sztuki astrologicznej, lecz także broni prawa astrologów do zajmowania się tą sztuką mimo ewentualnych zastrzeżeń ze strony teologów”.

Innym znanym astrologiem i zarazem lekarzem przebywającym na dworze Kazimierza Jagiellończyka był Piotr Gaszowca. Zainteresowanie tą sztuką żywił także Zygmunt I Stary. “Gdy 1 sierpnia 1520 roku urodził się Zygmunt August, na polecenie króla jakiś nie wymieniony z nazwiska astrolog przysłał z Rzymu dla królewicza przepowiednię (practica). Zapowiadał w niej Zygmuntowi znakomitą przyszłość: miał on przewyższyć wszystkich królów, jacy żyją i żyli kiedykolwiek, zdrowiem, szczęściem, panowaniem i długim życiem.”

W dawnych czasach astrologowie mogli zapłacić życiem za nieudaną prognozę lub też za przepowiednię, która nie spodobała się władcy. Pewien nadworny astrolog króla Francji Ludwika XI, przepowiedział kiedyś królowi, że jedna z jego faworyt umrze. I rzeczywiście zmarła, choć cieszyła się dobrym zdrowiem. Rozżalony tą tragedią król nakazał uwięzić i stracić astrologa. Jednak nim objawił mu swój wyrok, zapytał: “Uważasz się za wybitnego znawcę astrologii, za znawcę ludzkich losów; powiedz więc, jak długo jeszcze będziesz żył?”. Astrolog natychmiast zorientował się w niecnych zamiarach króla i odparł: “Gwiazdy powiedziały tylko tyle, że umrę trzy dni przed Waszą Królewską Mością”. Król przeraził się i cofnął swój rozkaz ścięcia astrologa. Otoczył go staranną opieką, by ten mógł dożyć późnej starości. Widział w tym bowiem gwarancję długowieczności również dla siebie.

Gdy w 1514 roku król Zygmunt I wyruszył na wojnę moskiewską, jego astrolog i lekarz pocieszał Barbarę Zapolyę, zapewniając ją o wyczytanym w gwiazdach zwycięstwie króla. “Słynne spotkanie Zygmunta I z Maksymilianem i Władysławem w Wiedniu w 1515 roku miało być jak najdokładniej przepowiedziane przez astrologów krakowskich (...). Fakt ten przyczynił się do utwierdzenia sławy tych astrologów i wiary w prawdziwość astrologii wśród szlachty polskiej.” Nie powinno być w tym momencie żadnym zaskoczeniem, że astrologowie, którzy byli zatrudniani na dworach przez dostojników kościelnych lub przez magnatów, mieli pewien wpływ na sprawy państwowe i kościelne. Zresztą również i dziś podejrzewa się, że niektórzy politycy podejmują decyzję, kierując się astrologicznymi wskazówkami.

Mówiąc o astrologii w dawnej Polsce trudno nie wspomnieć o bardzo ważnej postaci – Macieju z Miechowa, który żył na przełomie XV i XVI wieku. To właśnie on, ośmiokrotny rektor Uniwersytetu Krakowskiego, ufundował katedrę astrologii, przeznaczając na ten cel pokaźną sumę 12 grzywien.

Niezwykle sprzyjającym okresem dla astrologów w Polsce był XVI wiek, lata rządów Zygmunta Augusta, król bowiem popierał mistrzów tej sztuki, a na jego dworze zawsze gościło wielu alchemików, magów i astrologów. Funkcję nadwornego astrologa pełnił nawet profesor Akademii Krakowskiej – Piotr Proboszczowicz. To on wpłynął na zmianę terminu koronacji Katarzyny Austriackiej z 2 lipca na 17 lipca 1553 roku, choć i tak ceremonia odbyła się dopiero pod koniec miesiąca, ponieważ król ciężko zachorował. Do innych wybitnych astrologów czasów Zygmunta Augusta należeli także Szymon Ginoburga i Kasper Goski.

Okres Renesansu był dla astrologii bardzo przychylny. Astrolodzy cieszyli się wówczas takim samym szacunkiem jak lekarze. Fascynacja tą wiedzą udzielała się dostojnikom kościelnym, którzy, tak jak kardynał Piotr d’Ailly, nie obawiali się mówić, że od ciał niebieskich uzależnione było nawet wcielenie i narodzenie Chrystusa. Eugenio Garin, autor książki Zodiak życia. Astrologia w okresie Renesansu pisze: “Astrologia i religia, astrologia i polityka, astrologia i propaganda, ale też astrologia i medycyna, astrologia i nauka; astrologia była zatem pewną koncepcją filozofii historii, sposobem ujmowania rzeczywistości, fatalistycznym naturalizmem, kultem astralnym – była tym wszystkim i jeszcze czymś innym”. Pozwalała człowiekowi uczestniczyć w wielkich kosmicznych rytmach oraz odczuwać więź z szerszym porządkiem makrokosmosu.

W dobie Oświecenia astrologia zaczyna tracić swą “królewską” rangę, zamykane są katedry astrologii, a ludzie zajmujący się tą wiedzą są ośmieszani, tępieni i prześladowani. Już na początku XVII wieku dezawuuje się astrologię, widząc w niej nie dyscyplinę naukową, lecz fantastyczne bajdurzenia. Ostatnim oficjalnym astrologiem na dworze francuskim był Jean Baptiste Morin de Villefranche-sur Saone, zmarły w 1656 roku. Pozostawił on po sobie słynne dzieło Astrologia Gallica, w którym opisuje własny system astrologii, a także rozwija teorię zodiakalnego władztwa planet, która dziś stanowi nieodzowną wiedzę przy analizie horoskopu.

Po długim okresie nieobecności astrologia odżywa pod koniec XIX wieku, wraz z zainteresowaniem mistyką Indii i Tybetu, by już na dobre zadomowić się w obecnym stuleciu. Leszek Szuman pisze: “Podczas I wojny światowej sztab angielski posługiwał się sławnym astrologiem, doktorem medycyny Charlesem Carterem, który informował kogo należało o psychologicznych szansach i możliwościach generałów, tak swoich, jak też obcych”. Z kolei podczas II wojny światowej, wywiady poszczególnych państw i propaganda wojenna wykorzystywały w swych działaniach przepowiednie astrologiczne. Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) kontaktował się podobno z astrologami niemieckimi. Karl Ernst Kraft pod koniec 1938 roku napisał list do RSHA, ostrzegając przed zamachem na Hitlera. Po tej trafnej przepowiedni hitlerowcy wykazali duże zainteresowanie i uznanie dla astrologii, traktując ją jako narzędzie przydatne w rozgrywkach politycznych. Świadczy o tym również fakt, że na rozkaz szefa gestapo i SS Heinricha Himmlera nieprzychylnych nazistowskiej ideologii astrologów kazano pozamykać w obozach koncentracyjnych, a ich biblioteki spalić. “Postawa Himmlera wobec astrologów nie świadczy o tym, by nie wierzył w astrologię. Wręcz przeciwnie. Po cichu kazał sobie sporządzać horoskopy, lecz oświadczył krótko: »To nie jest wiedza dla pospólstwa!«”. Nie tylko Niemcy angażowali astrologów. Także alianci mieli swoich wieszczów. Louis Hugo de Wohl, astrolog z Węgier, pracował dla dowództwa brytyjskiego i został mianowany kierownikiem ds. walki psychologicznej. Opisał to wszystko w wydanej po wojnie książce. Do jego zadań należało podobno sporządzanie horoskopów niemieckich generałów, na podstawie których można było ocenić szanse na polu walki.

Z powyższego, krótkiego szkicu historycznego wynika, że astrologia już niemal u swego zarania romansowała z polityką. Po wojnie zainteresowanie tą wiedzą stale rośnie. Powstają nowe kierunki, wydawanych jest mnóstwo książek i specjalistycznych czasopism. Dziś interesują się astrologią psychologowie, filozofowie, ludzie sztuki i kultury. Nie jest ona uznawana za naukę w ścisłym sensie, jak czyniono to w epoce Renesansu, niemniej dostrzega się w niej inne walory. Na przykład Carl Gustaw Jung, twórca psychologii głębi, doszedł do wniosku, że system wiedzy astrologicznej posiada specyficzne powiązania z archetypami, z mitologiczno-symboliczną matrycą kulturotwórczą.

Pisząc tę książkę chciałem pokazać, że flirt astrologii z polityką nadal jest brzemienny w znaczenia. Astrologia stara się uzmysłowić nam obecność wielkich cyklów kosmicznych, którym podlegamy, niemniej to właśnie politycy w dużej mierze mają wpływ na kształtowanie się rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć. Może warto więc przyjrzeć się horoskopom postaci prezentowanych w tej książce, aby przekonać się, w jaki sposób gwiazdy patrzą na polityków i co mają do powiedzenia na ich temat.

 

[Książkę możesz zamówić tu]

 

Piotr Piotrowski

www.piotrpiotrowski.com